Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Dzisiaj gości: 18
Dzisiaj w pracowni: 3
Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Zniszczony utwór

06.02.2019
Początek ciężko się czyta, chociaż po pierwszej stronie idzie się przyzwyczaić i czyta się już lżej. Opisy zgrabne. Nie są zbyt długie, dzięki czemu nie nudzą i wartko się czyta.
"Patrzyłam na zielonego człowieczka..." Zgaduję, że chodzi o tą dziewczynę co miała zielone włosy, chociaż opis wskazuje raczej na to, że ktoś miał zieloną skórę. Ten opis o matkach już lekko zagmatwany.
Potem dostajemy imię Adis, chociaż nikt wcześniej nie został nim przedstawiony. Następnie są pytania, ale nie jest napisane, do kogo.
"Wtedy właśnie nauczyłam się, że z mamuśkami jest już tak, że nie wolno im mówić, że mają głupie albo (co gorsza) brzydkie dzieci i są do ciebie nastawione zawsze pokojowo." Trochę się to kłóci. Niby pokojowo, ale nie można powiedzieć czegoś o ich dziecku, bo... co? Nie wiemy. Ale skoro są nastawione pokojowo, to czemu nie wolno?
Dialogi realistyczne, nie mam do czego się przyczepić. Co do postaci jednak to wszystkie postacie poboczne wydają się bardziej kolorowe od głównej bohaterki o której niby się czegoś dowiadujemy, ale tak jakoś i tak nas to specjalnie nie rusza. Naprawdę, bardziej byłam ciekawa tego, co dzieje się innym ludziom, a nie głównej bohaterce. Chyba że taki był zamysł, aczkolwiek wówczas bardziej wskazany byłby narrator trzecioosobowy wszystkowiedzący, a nie pierwszoosobowy, który zazwyczaj podkreśla przeżycia bohatera, których tu mamy nie za wiele.
Bardzo podobała mi się akcja z ptysiem, naprawdę się zaczęłam śmiać.
Mieszasz też czasem czas przeszły i teraźniejszy, przez co czasem nie wiadomo o co chodzi.
Zakończenie mnie rozczarowało, bo liczyłam na jakieś konkretne zakończenie, a tu nic. Takie niewyraźnie raczej, niezapadające w pamięć.
Mam nadzieję, że komentarz pomógł. Starałam się.
Literówka koło 5 linijki: ze przekształciło się w że. Kolejna literówka: specjlanie parę linijek niżej. "Wszyscy z zaciekawieniem przyglądali się dziewczynie z wytatułowaną szyją, która, awanturowała się..." Niepotrzebny przecinek po która. I szyja raczej nie była wytatułowana, a wytatuowana (ł jest zbędne). Jeszcze trochę kolejnych literówek. Polecam wkleić tekst w Tłumacz Google i przesłuchać. Większość literówek się zauważy wówczas.
"co jakieś pięć do siedem minut " - do siedmiu.
Odwróciła -się- nieznacznie i pokazała na i tak nie widoczna->ą- zza jej szerokich pleców szybkę. "
"- Ty! - Zwróciła się -do- Marzeny,"
"Mój angielski nie był wcale lepszy(Tu powinien być przecinek) ale zawsze uważałam,"
Generalnie przed 'ale' się wstawia przecinek, bo tego jest więcej.
"podobnie z resza jak Polka" powinno być 'zresztą'.
Kojarzę to 'rz', nie 'ż'.
"- Nie wiesz(tu znów powinien być przecinek) czy ma dziewczynę?"
Jeżeli używasz 'i' wielokrotnie w jednym zdaniu, to przecinek przed każdym kolejnym.
Polecam też zwrócić uwagę na polskie znaki, bo często i gęsto ich brakuje. Zarówno w dialogach jak i w narracji.
"a potem ze skaradajacym się bólem głowy zasypiały na podłodze." Nie mam pojęcia o jaki ból głowy chodzi,
Spróbuj - ó i u w tej kolejności, nie na odwrót.
Radzę również w czasie pisania bardziej się skupiać na pisaniu, bo bardzo widać dużo błędów popełnionych właśnie przez pisanie szybko i nieuważnie, a następnie niesprawdzenie tekstu.
Generalnie polecam więcej poczytać o interpunkcji, bo tu również wiele pozostaje do życzenia.
Od: Pióroman Gabriela
twarz żeńska
08.02.2019
Dziękuję za komentarz. No to właśnie o to chodziło, żeby oczami bohaterki pokazać te fragmenty życia na emigracji. Ona była tylko narzędziem. "Naprawdę, bardziej byłam ciekawa tego, co dzieje się innym ludziom, a nie głównej bohaterce" - o to właśnie mi chodziło! Jezli chodzi o interpunkcję i ortografię, to jest to wynik raczej pośpiechu i tego, że posługuję się klawiaturą nieposiadającą polskich znaków a co za tym idzie używam programu do "spolszczenia" tekstu i pewne rzeczy uciekają. Z doświadczenia wiem jednak, że takimi rzeczami jak już przychodzi co do czego zajmuje się osoba od edycji tekstu. Styl urywkowy również został użyty celowo. Mieszanie czasów też nie jest przypadkowe i jest to wcale nie rzadki zabieg w literaturze. Z opinią o zakończeniu zagadzam się, nie oddaje tego czym miał być.