Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Dzisiaj gości: 51
Dzisiaj w pracowni: 5
Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Pióro Demona ton I

24.02.2019
Witaj.
Czytając twój tekst mam mieszane uczucia – oto moje wnioski.

Twoja historia zaczyna się znajomo – stare domostwo, zbrodnia. Czyżby bohater miał zmierzyć się z demonami przeszłości? Jeśli pójdziesz w tym kierunku musisz mocno popracować wyobraźnią – zaskoczyć czytelnika, bo tego typu historie były opisywane już wiele razy.
Na pewno umieszczenie akcji w tak pięknym mieście i w dodatku w ciekawych czasach może wzbudzić zainteresowanie – rozumiem, że znasz na tyle i miasto i historię by być wiarygodnym autorem. Niestety jak na razie nie doszukałam się zbyt wielu informacji na żaden z tych tematów.
Brakuje też informacji na temat samego bohatera np. jak wygląda. Jeśli nie chcesz zdradzać na początku jego charakteru, to chociaż małe co nieco by nabrał wyrazistości i wiarygodności jako człowiek – nie wiem co myśli, czego chce, co lubi.
Pisząc musisz zbudować klimat utworu; stare zamczysko w którym skrzypiące schody prowadzą do niezamieszkałych pokoików, mroczny gabinet, wrażenie bohatera, że jest obserwowany – to jest ok. Czytelnik podąża za tobą, budując w wyobraźni miejsce, które opisujesz. Musisz starannie dobierać słowa, żeby jakimś jednym nie zniweczyć swojej ciężkiej pracy. Niestety u ciebie często „wyskakują” różne niepotrzebne słowa.
Warto popracować nad nazwijmy to umiejętnościami językowymi np. zamiast „wygadany bohater” może lepiej napisać, że posiadał obszerny zasób słów, albo miał dar prowadzenia ciekawych konwersacji. Słowo „wygadany” nie pasuje do prowadzonej przez ciebie narracji – musi być uzasadnienie dla używania kolokwializmów np. w dialogach – jeśli bohater posługuje się mową potoczną.
Inny przykład „pisarzy było jak psów” - oczywiście trafnie oddajesz problem, tyle że musisz mocno się wysilić nad porównaniem, dopasować je do sytuacji. Ktoś mógłby napisać, że było ich tak wielu, niczym gwiazd na niebie, ktoś inny, że tyle co ornamentów na ławeczce Gaudiego (chociaż nie jestem pewna, czy w czasach Twojego bohatera Gaudi zdążył już coś zaprojektować). Ty musisz wypracować swój własny styl.
Na marginesie mam pytanie: czy ty czytasz? A jeśli tak to co? - Prozę, poezję, felieton, reportaż? Sienkiewicz, King, R.R. Martin, Nurowska? Zgadzam się z tezą, że jeśli ktoś chce dobrze pisać musi czytać. W ten sposób poszerzasz umiejętności językowe - rozwijasz słownictwo, które potem bezwiednie spływa na kartkę, kiedy piszesz.
Oczywiści samo pisanie rozwija je najlepiej. Pisz więc a potem za jakiś czas wracaj do początku – zobaczysz ile zdań będzie do poprawki.
Podsumowując;
Masz fantazję – to twój potencjał.
Czytając twoje opowiadanie mam wrażenie, że ręka nie nadąża za bujną wyobraźnią. Trzeba ją ujarzmić trafnym ciekawym, opisem. Ubrać w słowa i poukładać.
Innymi słowy cierpliwość – oto czego mi tu brakuje. Pisanie to okropnie mozolna robota. Życzę wiec wytrwałości.
Pozdrawiam Joanna
Od: Pióroman Joanna
twarz żeńska
18.02.2019
Cześć Irene Sabio.

Opis oraz typ utworu są intrygujące. Zaczynasz utwór zbyt ostentacyjnie i dalej podejmujesz podobny ton przypominający nieco narrację zwiastuna filmowego. Później następuje streszczanie - jest to bardzo niefortunny zabieg ogólnie, a zwłaszcza gdy otrzymujemy go na początku opowiadania. Wychodzi to strasznie ogólnikowo i wykładowczo - w sensie piszesz nam co powinniśmy wiedzieć, a powinnaś pisać tak byśmy sami się o tym mogli przekonać. Tworzysz w ten sposób szkic/ideę/obietnicę, ale nie dostarczasz dzieła/produktu. Te informacje, które tu przedstawiasz powinny pojawić się jako "pełnoprawne" sceny i/lub wspomnienia tego przeszłego czasu - oczywiście dozowane odpowiednio, by nie zanudzać czytelnika, nie zaburzać tempa opowieści. Czytam dalej i niestety ... jest bardzo podobnie, nawet docierając do teraźniejszego czasu narracji wciąż unikasz dialogów i tylko uogólniasz wszystko i przedstawiasz czytelnikowi rezultat. Dalej przewijam tekst. Na 5 stronie napotykam nieco inny zapis - myśli, który ma chyba sugerować zapis tekstu przez bohatera? Może jakoś wyraźniej mogłabyś to zasygnalizować zarówno w tekście jak i graficznie przez np. kursywę. Ogólnie zapis nie byłby zły i podoba mi się jak przechodzi ze snu na jawę i nadal nie pozwala bohaterowi odsapnąć, ale to za mało. Potrzebujesz opisać jakąś przedakcje w tym domu, która "powoli" wprowadzi nas w tę mroczniejszą atmosferę i będzie stanowić także punkt odniesienia - pozwoli czytelnikowi w tę historię wsiąknąć.

Podsumowując jest to dobry pomysł na opowiadanie, ale nie jest to dobre opowiadanie. Co sugeruję, to użyć tego tekstu jako planu i napisać na jego podstawie coś dłuższego - z podziałem na sceny i dialogi, gdzie postacie przemówią i gdzie przez opis ich zachowań i wypowiedzi będziemy mogli sobie zbudować wizerunek bohaterów - przekonać się do nich, wyrobić sobie na ich temat zdanie, a nie być tylko o tym "poinformowanym". Jest trochę o tym problemie więcej w naszym poradniku (punkt - rażący subiektywizm i rozczarowujące streszczanie). W każdym razie nie demotywuj się tym co napisałem, tylko zabieraj do dalszej pracy nad tym tekstem. Sugerowałbym rozwinąć go co najmniej 3-4 razy w objętości; dokładnie rozwinąć wszystkie ważne aspekty i w miarę pisania na pewno przyjdzie Ci o wiele więcej pomysłów. To tyle ode mnie. Witam wśród Pióromanów i zachęcam do dalszej pracy nad piórem w naszym gronie. Pozdrawiam.
Dużo literówek, utwór sprawia wrażenie nie sprawdzonego przed publikacją.
Od: Pióroman Adam Mekla
twarz męska