Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Ludzie z Centralnego

11.03.2019
Cześć i czołem.

Pozwolę sobie pisać o moich odczuciach na bieżąco.

Zatem początek, zaciekawił mnie o tyle, że zastanawiam się kim jest narrator. Wyjątkowy przypadek kiedy narracja pierwszo-osobowa rzeczywiście ma jakiś sens i zastosowanie, super, bo bardzo sprawnie stosujesz ją jak hak.
Styl również mi leży, po pierwszych kilku zdaniach nie ma żadnych fajerwerków poza jednym, ale NAJWAŻNIEJSZYM wyjątkiem. Mówię oczywiście o samej historii. Tzn, na razie nie ma żadnej historii, ciężko żeby już była, jednak to w jaki sposób ją prowadzisz (albo raczej wprowadzisz) jest znakomite ponieważ mnie jako czytelnika wciąga. Zastanawiam się kim jest narrator oraz sam sposób tego w jaki piszesz sprawia, że zastanawiam się co to będzie się działo z tymi bezdomnymi.
Mógłbym o tym nie wspominać, bo Twoje pisanie leży (przynajmniej moim zdaniem) po zupełnie drugiej stronie (niż negatywna), ale w żaden sposób mnie Twoje pisanie nie odrzuciło, co więcej, często można zauważyć jakieś rzucające się w oczy mankamenty, czy to na tym forum czy nawet u poczytnych pisarzy, tu tego nie widzę, czyta się fajnie - mimo, że ja osobiście nie przepadam za czytaniem i ciężko mnie zadowolić, poważnie.
Ale lećmy dalej z Twoim tekstem. (Bo na razie ledwie skończyłem pierwszą stronę)
Hmm.. Wiem, że niektórym modelowym czytelnikom to się nie spodoba, ale mi jednak to leży - autentyczność tego tekstu (Studia, i picie). Może się nie spodobać ponieważ jest nad wyraz prawdziwie związane z rzeczywistością, ściąga te durne pozory, których niektórzy oczekują, zwłaszcza korzystając z różnych rodzajów eskapizmu. Moim zdaniem wręcz przeciwnie, to jak tu piszesz jest ekstra. Tzn. jeśli ktoś nie wypiera/odrzuca rzeczywistości to nie dość, że jest w stanie docenić autentyczność i dramat tego o czym piszesz jak i co ciekawe - komedię. Tak, tak właśnie to widzę, jako zabieg humorystyczny, jestem pod tym większym wrażeniem, że Twoje pisanie jednocześnie, nawet w jednym zdaniu potrafi wzbudzać jednocześnie tak przeciwne emocje, gratulacje i szacunek.
"Właściwie, to na Centralnym filozofów jest chyba najwięcej. " - Ja osobiście odbieram to jako zabiegi humorystyczne, nawet się uśmiechnę i bardzo doceniam. Nie mówię, że to jest czymś złym, ale warto pamiętać, że niestety takie poczucie humoru ogranicza ci grono docelowych odbiorców w naszym pięknym, cebulowym kraju. Nie mówię, że to źle (właściwie wręcz przeciwnie), ale warto to zauważyć. Niestety : /
(zwłaszcza, że u nas czytelnik jest przyzwyczajony do specyficznego, "betonowego" i nieciekawego pisania, przynajmniej moim zdaniem.)
" Już kilkakrotnie zdarzyło się, że jeden z nich jebnął drugiego tulipanem. " - A to mnie jakoś odrzuca. Co więcej, w jakiś sposób wydaje mi się niezbyt konsekwentnie prowadzonym stylem. Nie chodzi mi o to, że wcześniej pisałeś dla jakiejś elity intelektualnej, ale to jest taki tani gag, trochę na siłę ( takie mam odczucia), który nie dość, że nie pasuje do tekstu, nie dość, że stać Cię na więcej, to jeszcze odpowiada czytelnikowi, który znajdzie się poza grupą docelową tego o czym czytałem do tej pory (ale to tylko 2 strony).

Ne wiem dokąd zmierza ten tekst( to żaden zarzut) i nie do końca wiem jaką konwencją się posługujesz, może to do niej pasuje, ale moim pierwszym odczuciem kiedy czytam to : "Jest tam chociażby taki jeden matematyk; ma nawet ksywkę matematyczną – „Ułamek” jest jakiś dysonans. Dla mnie to mało prawdopodobne żeby tak się do siebie odnosili (albo raczej nie byliby wtedy bezdomnymi, gdyby byli do tego zdolni), przez co dla mnie utwór traci na autentyczności. Potem dalej jest ten dysonans pogłębiany, ale może taka była konwencja, trochę komediowa, przez co takie niezbyt realne rzeczy nie są złe. Problem jednak chyba leży w konsekwencji, tzn, jako czytelnik niezbyt czuję to jedną konwencję przez co powstają właśnie takie dysonanse.
I to chyba tyle tak na prawdę, bo do końca tekstu już nic więcej nie dodam.
Twoje pisanie nachwaliłem, opisałem Ci co i kiedy myślę/ czuję, wydaje mi się, że ewentualne wnioski wyciągniesz sam, bo jestem ledwie jednym czytelnikiem, a czytelnicy się różnią. : ) Komu innemu mogą się spodobać rzeczy, które mi nie odpowiadają dlatego najważniejsze żebyś TY czuł jak chcesz to napisać ( i najlepiej dlaczego). Mam nadzieję, że udało mi się w tym pomóc. Na pewno życzę wszystkiego dobrego i moim zdaniem, jesteś w stanie pisać fenomenalnie, więc nie bój się pisać więcej i więcej :) Pozdrawiam!
Od: Pióroman Fortune
twarz męska