Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Dzisiaj gości: 52
Dzisiaj w pracowni: 5
Obecnie w pracowni:
ikonka utworu

Komentarze do:
Bydło

05.09.2019
Cześć.

W sumie... Nie mam pojęcia jak to skomentować. :D

Na pierwszy rzut oka taka chaotyczna, jednoosobowa narracja i nie wiadomo o co chodzi - raczej spodziewasz się badziewia.

A jednak, moje odczucia już od pierwszych słów były zupełnie odmienne.
Co więcej, pierwszym zarzutem mogłoby być, że nie wiemy o co chodzi - nie ma żadnego podziału na dialog, panuje chaos. Jednak nawet gdybym chciał, nie wydaje mi się abym mógł taki zarzut postawić.

Co do samej struktury ( bo o to pewnie będzie się najpierw ktoś przyczepiał), moim zdaniem nie jest aż taka chaotyczna jak się wydaje.
Powiedziałbym nawet, że jest konsekwentna, a może i wcześniej zaplanowana - lub wiele razy poprawiona i wypielęgnowana.
Mamy konsekwentną narrację pierwszosobową i od razu - wyraźnie - widać co się tak naprawdę dzieje. Mimo braku dialogów i oszczędności opisów (co MOIM ZDANIEM ZNAKOMICIE SIĘ WPISUJE W TĄ DZIWACZNĄ KONWENCJĘ, KTÓRĄ TU ZROBIŁEŚ.)

Ewidentnie śledzimy myśli głównego bohatera - do tego uważam, że są napisane naprawdę dobrze. Są wiarygodne i spełniają swoje funkcję w jak najlepszy sposób( a nie że np. ekspozycja jest ekspozycją tylko dla ekspozycji. Tutaj ekspozycja jest częścią historii, naturalnie przez nią przepływamy - tak jak powinno być).

Dobra, o tej dziwnej (dobrej, ciekawej, niekonwencjonalnej ( i tak naprawdę bardzo trudnej) ) strukturze już napisałem. Teraz samo opowiadanie.

Na samym początku mamy znakomity hak. Pierwsze słowa od razu mnie wciągnęły. To nie tylko sama struktura, ale Twój sposób pisania i to że zaczynasz od akcji - innymi słowy połączenie kilku zmyślnych zabiegów, do tego zrobione bardzo bardzo sprawnie. Szanuję.

Tak jak już się nachwaliłem, że nieźle piszesz - "niczym źle funkcjonujący element skomplikowanego mechanizmu." to jednak nie do końca pasuje mi tutaj. Wydaje mi się mało wiarygodne i trochę przez to wybija z immersji, która zaserwowałeś znakomitym startem.

Potem niestety jest już gorzej(połowa pierwszej strony), tzn. im dalej brniemy w tekst, tym bardziej nasz ośrodek perspektywy narracyjnej rozmawia sam ze sobą - moim zdaniem brzmi to bardzo mało wiarygodnie i wywaliłbym to. Sam pomysł eweliny i tego, że jest zombie naprawdęs spoko. Start znakomity, ale niestety dalsze pisanie to moim zdaniem tragedia.
Zastanów się, jako czytelnik - w jaki sposób miałyby mnie zainteresować te, krótkie równoważniki zdań? W jaki sposób jako czytelnik podążam za historią? - Albo inaczej, w jaki sposób taki sposób pisania (cała druga strona) miałby być dla mnie ciekawszy od konwencjonalnie napisanego tekstu?
Zmierzam do tego, że jako autor starasz się coś przekazać, ale nie powinieneś pisać głównie po to żeby przekazać. Powinieneś pisać głównie po to żeby ktoś to odebrał, a to co napisałeś na drugiej stronie czytelnikowi odbiera się tak sobie. (owszem, chcesz przekazać historię, odczucia wewnętrzne bohatera itp, ale kluczową sprawą jest odebranie tego przez czytelnika - to jest najważniejsze. W żadnym wypadku nie krytykuję formy pisania, którą wybrałeś, ale niestety druga strona jest dużo gorsza od pierwsze, a tym bardziej od samego początku i jako czytelnik nie widzę w niej nic co by mnie zainteresowało. Niestety właśnie przez sposób w jakim tu piszesz)

Podsumowując, to co robisz na samym początku tekstu jest moim zdaniem bardzo dobre. Gdybyś był w stanie utrzymać podobny efekt przez cały tekst, przeczytałbym cały z przyjemnością.
O reszcie tekstu już się wypowiedziałem. Ale w żadnym wypadku nie porzucałbym takiego pisania. Raczej spróbował je dopracować, bo moim zdaniem masz tu ogromne pole do manewru, co udowodniłeś na samym początku.
Pozdrawiam
Od: Pióroman Fortune
twarz męska