Pióromani - konstruktywny portal pisarski
zygzak

Załóż pracownię
Regulamin

Dzisiaj gości: 42
Dzisiaj w pracowni: 2
Obecnie w pracowni:
ikonka komentarza

Jesteś tylko mojaikonka kopiowania

Autor: brudnyametyst twarz żeńska

grafika opisu

rozwiń




Wróciłaś zmęczona do domu. Rzucasz torbę na kanapę i ciężko wzdychasz. Kolejny ciężki dzień w pracy? A może spotkanie z przyjaciółkami cię tak wymęczyło? Zaczynasz zrzucać z siebie niewygodne ciuchy, nie przejmujesz się, że stoisz naga na środku swojego mieszkania. Jesteś tutaj sama, okna są zasłonięte, nikt nie może cię zobaczyć. A jednak jestem ja. Widzę jak przeglądasz się w lustrze, przejechałaś ręką po swoim brzuchu, znów martwisz się tymi frytkami? Raz na jakiś czas możesz sobie pozwolić.
Poszłaś do łazienki wziąć prysznic. Nie wzięłaś telefonu? Jak mogłaś, nie mogę teraz na ciebie patrzeć. Czekam, telefon leży na łóżku, więc po prostu patrzę na sufit. Co ciekawego dzisiaj będziesz robić? Usiądziesz do pracy przed laptopem? A może obejrzysz jakiś serial? Ostatnio jesteś taka spięta, ta ilość obowiązków cię przytłacza.
Wyszłaś z toalety i pierwsze co, to sięgnęłaś właśnie po telefon. Mogę znów na ciebie patrzeć, ale co to za strój? To nie twoja wygodna piżama, czemu się tak wystroiłaś? Nie idziesz chyba na miasto, nie rozmawiałaś z twoimi męczącymi koleżankami o imprezie.
Do

1




drzwi ktoś zapukał, zaprosiłaś kogoś. Od razu otworzyłaś drzwi, nie sprawdzałaś kto to, czekałaś na swojego gościa. Nie widziałem ich, ale słyszałem. To jakiś mężczyzna, wchodzicie do mieszkania. Sprawdzam szybko dane w twoim telefonie. Umówiłaś się na seks przez tindera, serio? I to jeszcze w twoim mieszkaniu, to bardzo nieodpowiedzialne. A jakby był jakimś psycholem?
Nie dobieracie się do siebie od razu, on proponuje wino, a ty odpalasz laptopa żeby włączyć jakiś film. Widzę twoją twarz z bliska, widzę twoje wyszukiwania. Nie chcesz wyjść na nudziarę, więc wybierasz jakiś film akcji, przecież lubisz dramaty. Dlaczego masz przed nim udawać? Laptopa postawiłaś na stoliku, a ty usiadłaś z podkulonymi nogami na kanapie. Obok ciebie usiadł zaproszony facet, podał tobie kieliszek wina. Stać cię na kogoś lepszego, na kilometr widać, że on w życiu nic nie osiągnie. Zwykły pozer i do tego przyniósł czerwone wino, a ty lubisz białe.
Oglądacie w spokoju film powoli pijąc wino, on do ciebie się powoli przysuwa, jednak ty tego nie zauważasz, a może nie chcesz zauważyć. Mam idealny widok, widzę was, siedzę naprzeciw i nie

2




mogę uwierzyć, że on ma czelność cię dotykać. Zaczyna bawić się twoim kosmykiem włosów, jednak ty nie reagujesz, chcesz tego. Jak możesz? Liczyłem, że jesteś inna, ale jestem cierpliwy, poczekam co się stanie.
W połowie film przestał was obchodzić, bo zaczynacie się ze sobą mizdrzyć. Całujecie się, odstawiliście kieliszki na stolik, będziecie to robić na kanapie? Widzę jak wsuwa ręce pod twoją bluzkę, podoba ci się. Dajesz mu pozwolenie na dalsze działania. Wijesz się pod nim i jęczysz, udajesz, kiedy jesteś sama brzmisz inaczej.
Facet zjeżdża ustami na twoją szyję, zostawia wielką malinkę i sunie coraz dalej, nie zatrzymuje się na twoich pięknych piersiach czy brzuchu, on jest zachłanny i od razu przechodzi do rzeczy. Specjalnie ubrałaś spódnice, żeby jemu było łatwiej, nie ładnie. Wszystkiemu się przyglądam, nie zwracam uwagi na faceta między twoimi nogami, ale na twoją twarz. Przestałaś udawać, to zaczyna ci się podobać. Muszę coś zrobić.
Wybrałem twój numer i zadzwoniłem. Twoja komórka się odezwała, jednak ty ją ignorujesz. Weź ją do ręki, jest obok ciebie. Odbierz ten cholerny telefon! Odzywa

3




się poczta głosowa, czemu mi to robisz? Czemu mnie tak ranisz?
Wyginasz się, widzę jak zaciskasz oczy i pięści. Jęczysz przeciągle, a do tego tak słodko marszczysz nos, doszłaś. Ty naprawdę doszłaś. Facet zostawia cię w spokoju, ale tylko na chwilę. Sama zrywasz z niego koszulkę, a moim oczom ukazuje się jego tatuaż. Korona opleciona cierniami, wykonanie nie najlepsze, a kolor jest wyblakły, zrobił go dawno.
— Niezłe ciało. Ćwiczysz? — pytasz, zalotnie przygryzając wargę. Naprawdę cię to interesuje? Przecież to tylko przelotny seks.
— Pływam.
Tyle mi wystarczy, on sam siebie wkopał. Na chwilę oderwałem się od obrazu z laptopa i zacząłem poszukiwania w internecie. Znajdę tego twojego kochasia i sprawię, że nie będzie cię już niepokoić. Znów będziesz mogła skupiać się na sobie i swojej pracy.

     ***

      Trzy długie tygodnie cię obserwowałem. Chodziłem za tobą w każde miejsce, a ty mnie nie zauważyłeś. W ciągu tych trzech tygodni, ciągle chodziłeś do niej. Staliście się swoimi przyjaciółmi od seksu, zepsułeś ją, to wszystko twoja wina.
Na basenie zwykle spędzasz dobre dwie godziny, później idziesz do

4




sauny i wracasz się przebrać. Wybierasz godziny wieczorne, bliskie zamknięcia siłowni, aby być sam, żeby nikt ci nie przeszkadzał. Jesteś głupi, bo tylko ułatwiłeś mi zadanie.
Jesteś sam w szatni, skąd wiem, że to ty? Było sobie nie robić durnego tatuażu na barku. Wszędzie rozpoznam tą tandetną koronę z cierniami. Podchodzę do ciebie na tyle cicho, że orientujesz się kiedy jest za późno. Dostajesz ode mnie gazem pieprzowym po oczach, a zaraz po tym, mój nóż już tkwi w twojej klatce piersiowej. Wbiłem go po samą rękojeść, twoja krew kapie na kafelki.
Patrzysz na mnie z przerażeniem. Złapałeś za rękojeść noża, jednak nie byłeś w stanie go wyciągnąć. Odwróciłem się na pięcie i opuściłem szatnię. Zdychaj w samotności, dław się swoją krwią, w pełni na to zasłużyłeś.

     ***

      Znów jesteśmy sami, już wiesz o okrutnym morderstwie swojego przyjaciela, ale nigdy się nie dowiesz kto to zrobił. Nie wiesz, że to ja, zadbałem o wszystko, poruszałem się poza widokiem kamer, zasłoniłem twarz, nikt mnie nigdy nie dopadnie. Na początku byłaś zdruzgotana, ale to było chwilowe, zobacz, że teraz jest ci lepiej. Bez

5




niego jesteś wolna, jesteś tylko moja.
Dzisiaj był kolejny męczący dzień. Pokłóciłaś się z przyjaciółką i spóźniłaś się do pracy. Próbujesz poprawić sobie humor w kuchni, uwielbiasz tam siedzieć. Szykujesz kolejne, pyszne danie. Z gracją operujesz nożem i dodajesz kolejne warzywa do garnka. Przepis masz na laptopie, postanowiłaś postawić go na blacie, idealnie cię widzę. Jakbyś wiedziała, że tutaj jestem, jakbyś chciała mojej uwagi, skoro prosisz to ci ją dam. Będę obserwować twoje zgrabne ruchy i poświęcę Ci moją całą uwagę.
Otworzyłaś butelkę wina, upiłaś sporego łyka, dodałaś go dość dużo do swojego dania, znów wzięłaś łyka i wcisnęłaś korek na swoje miejsce. Wszystko zamieszałaś, wyszła większa porcja niż dla jednej osoby. Postanowiłaś ugotować jedzenie również na jutro?
Ktoś zapukał do drzwi. Ucieszona pobiegłaś otworzyć. Po chwili znów się pojawiłaś w kuchni, jednak tym razem w towarzystwie jakiegoś faceta. Kolejny? Ledwo przeżyłaś żałobę po twoim ostatnim kochasiu, a ty już sobie znalazłaś nowego. Naprawdę, niczego nie nauczyłaś?
Jesteś tylko moja.

6




Wyrazy: Znaki: